mloda matka - czy partnerowi grozi więzienie?

Widzisz archiwalną wersję tematu "mloda matka - czy partnerowi grozi więzienie?" z forum forum.antykoncepcja.pl/

iskierka - Pon Sty 07, 2008 3:53 pm

mam 14 lat i zaszlam w ciaze... nie puscilam sie nigdzie na imnprezie ani nic,zeby nie bylo. mam chlopaka od roku, ktory ma 20 lat i tak sie stalo a nie inaczej. wiec chcialabym sie dowiedziec,czy mojemu chlopakowi grozi wiezienie?? chemy byc razem i nie boimy sie odpowiedzialnbosci. nigdy nie bylabym w stanie usunac tego dziecka bo je bardzo kocham, mimo iz nosze je 1 miesiac w brzuchu... jakie mamy w takiej sytuacji prawa??? prosze o pomoc.

pam - Pią Mar 14, 2008 8:53 pm

tak, jeżeli twój partner jest pełnoletni (a tak jest) może być oskarżony

Art. 200. § 1. k.k.
Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto utrwala treści pornograficzne z udziałem takiej osoby.

Jako, że jesteś osobą nieletnią opiekę nad Tobą, jak i Twoim dzieckiem będą sprawować rodzice. Do czasu uzyskania pełnoletności.
Czasami są zezwala na małżeństwo dziewczyny, która ukończyła 16 lat z ojcem dziecka. Ale to tego wieku jeszcze trochę Ci brakuje

emileczka - Pią Mar 14, 2008 8:55 pm

pam,temat sprzed ponad miesiąca-już po ptakach,niestety.

pam - Pią Mar 14, 2008 9:08 pm

wiem zauważyłam. Jednak odpowiedziałam. Szkoda, ze wcześniej nikt nie odpowiedział ;)
Zastanawiam się czy się odezwie.
Dziewczynie będzie trudno ale można dać sobie radę

emileczka - Pią Mar 14, 2008 9:50 pm

może odpowiedzi poszły na priv?
gdyby dziewczynie bardzo zależało na odpowiedzi,to sama by się upomniała.a skoro milczy,to widać nie potrzebuje.

NatStrange - Pią Mar 14, 2008 10:13 pm

może ma wyrozumiałych rodziców... :P

korek007 - Pią Mar 14, 2008 11:51 pm

może ma wyrozumiałych rodziców... :P


albo chłopaka już zamknęli^^

lyzeczka - Sob Mar 15, 2008 11:25 am

Raczej nie. To co się na ten temat mówi to, rodzice muszą złożyć zawiadomienie na Komisariat lub Prokuraturę o taki czyn...i wtedy jest ścigany. Chyba, ze Prokuratura złoży wniosek z oskarżenia publicznego.
To wszystko zakonczy się tak, ze rodzice będa opiekaować sie jej dzieckiem..

NatStrange - Sob Mar 15, 2008 11:27 am

ostro, gdybym miała dziecko i odwaliłoby taki numer, to chyba uznałabym porażkę wychowawczą :P

linka656 - Sob Mar 15, 2008 11:46 am

ostro, gdybym miała dziecko i odwaliłoby taki numer, to chyba uznałabym porażkę wychowawczą :P

Oj ja chyba też.....

NatStrange - Sob Mar 15, 2008 12:14 pm

14 lat i jeszcze podchodzi dziwnie do sprawy, nawet bardzo (to tylko moje zdanie :P). nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.

linka656 - Sob Mar 15, 2008 12:23 pm

Ja naprawdę nie wiem co zrobiłabym w takiej sytuacji na miejscu rodziców......jeśli dziewczyna urodziłaby dziecko to nic tylko opiekę prawną przejąć....jaką matką może być dziewczyna w wieku 14 lat..............to jeszcze nie czas........
Na miejscu dziewczyny chyba usunęłabym ciążę, zresztą na miejscu rodziców też rozmawiałabym o tym z córką....

NatStrange - Sob Mar 15, 2008 12:30 pm

chyba, że dziewczyna nie ma żadnych ambicji, to niech dziecko urodzi, a potem posada w warzywniaku

linka656 - Sob Mar 15, 2008 12:45 pm

Kurcze to jest tak pataologiczna sytuacja, że poprostu nie mieści mi się w głowie.......14 lat to jeszcze dziecko, koleś powinien iść siedzieć, za głupotę, nieodpowiedzialność.....no nie wiem, chore to jest...dziewczyna p[rzewraca świat do góry nogami i to głównie nie swój tylko swoich rodziców - to przeciez oni teraz będą opiekować się tym dzieckiem - o ile mają taką możliwość i ich na to stać......., ta dziewczyna w majestacie prawa NIC nie może.............porażka.
Nie sądzę, że dziecko to zmarnowane życie.......ale kurcze ta dziewczynka ma 14 lat, i psychicznie i fizycznie sama jest jeszcze dzieckiem, nie wiem czy to w ogóle bezpieczne dla jej zdrowia.........już nie mówiąc o tym, że niestety, będzie musiała zrezygnowac z niektórych ambicji...jeśli urodzi....

Offik - Pon Mar 17, 2008 11:17 am

generalnie prokuratura z mocy prawa sie zajmie tą sprawą po tym jak sie dowie (a dowiedziec sie bedzie musiala bo lekarze musza zglaszac takie przypadki),

jesli chodzi zas o reszte... to chyba najlepiej zeby dziecko poszlo do adopcji, dziewczyna nie bedzie miala zmarnowanego zycia,
mozna by powiediec ze jej rodzice sie nia zajma, ale skoro nie umieli jednego dobrze wychowac to co z nastepnym?

pinezka - Pon Mar 17, 2008 7:58 pm

Dramatyzujecie. Jasne, dziecko przed 18nastką (przed skończeniem studiów!) byłoby dla mnie tragedią, z tym się zgadzam i tak dalej i tak dalej. Ale dlaczego od razu skreślacie tą dziewczynę i wrzucacie do warzywniaka?
Moja znajoma miała dziecko jakoś na początku 3 klasy gimnazjum. A że rodzice byli dobrze sytułowani, zapewnili dzidzi nianię, a dziewczynę posłali do prywatnego LO, żeby miała spokój. Teraz zdaje maturę i całkiem dobrze jej w szkole idzie, na pewno pójdzie na studia, planuje do Częstochowy (blisko jej domu) żeby mogła codziennie wracać do swojej córczki. O ile się orientuję, dalej jest z chłopakiem który to dziecko spłodził, miał wtedy jakieś 16 lat.
I co? Da się? Jasne, to marginalny przypadek, ale każdy ma tak naprawdę szansę wyjść z takiej sytułacji obronną ręką, jeśli ofc szczęście dopisze.

linka656 - Pon Mar 17, 2008 8:29 pm

Nie nie da się bo 16 lat a 14 lat to troszkę co innego, po pierwsze to jest przestępstwo(współżycie) i zgłoszone przez lekarzy jest karalne z oskarżenia publicznego.
Po drugie 16 lat - to już nie dziecko w świetle prawa a młodzież a to się wiąże z pewnymi ułatwieniam prawnymi.
Już nie wspominam o tym, że cała ciąża i poród to ogromne obciążenie dla 16 letniego organizmu, bo dla 14 latki to już może wiązać się z zagrożeniem życia......

emileczka - Pon Mar 17, 2008 9:55 pm

pinezka,nie każda dziewczyna ma rodziców,których stać na nianię dla wnuka i prywatne liceum.
niestety,większość dziewczyn,które w bardzo młodym wieku zaszły w ciążę,ma kłopoty ze skończeniem szkoły.a bez wykształcenia to tylko warzywniak,niestety.dobrze,żeby chociaż rodzice zapewnili takiej dziewczynie wsparcie i pomoc przy dziecku,bo czasem nawet tego nie ma.

lilka87 - Pon Mar 17, 2008 10:26 pm

jak pierwszy raz czytałam ten post to zaskoczyło mnie jedynie to co 20-letni koles widzi w 14 latce... ze wpadka.. no hmmm nieodpowiedzialnosc ze strony pełnoletniego i niewiedza ze strony 14-latki... ale działaj byłam u cioci ktora ma 14-letnia córke.... i załamka... jak sobie wyobraziła ta mała z dzieckiem... ona sama jest dzieckiem... jak dla mnie to głupota i nieodpowiedzialnosc... rozumiem ze kocha tego chłopaka... ale wydaje mi sie ze usuniecie byłoby najlepsze dla niej dla jej zdrowia, dla rodziców i tego jej faceta.... teraz nie uczucia sie powinny liczyc ale rozsadek...

lucca23 - Wto Mar 18, 2008 7:25 pm

tak sobie przypomnialam.. w mojej miejscowosci jest taka "para" nie wiem ile sa ze soba.. jakis rok na pewno. ona jest w wieku mojej siostry-czyli w tym roku skonczy 16 lat, a on w wieku mojego chlopaka-czyli skonczy w tym roku 25 lat..
czy to nie paranoja?

linka656 - Wto Mar 18, 2008 7:43 pm

Dla mnie to jest troszeczkę dziwne.....oczekiwania emocjonalne i fizyczne 16 latki i 25 latka są moim zdanim tak zupełnie różne........dla mnie to chore....

korek007 - Wto Mar 18, 2008 8:10 pm

racja.. akurat w tym przypadku to jest trochę chore.. to jest dorosły facet a ona to dojrzewająca dziewczynka.. mają zupełnie inne potrzeby.. moim zdaniem takie związki nie trwają długo.. max 2-3 lata.. no ale na pewno zdarzają się jakieś wyjątki.. jak zawsze

a tak btw to inaczej patrzy się na związek 30latki z 39latkiem choć różnica wieku jest ta sama heh ;)

lucca23 - Wto Mar 18, 2008 8:18 pm

w sumie jak ja sobie teraz pomysle to mojego Skarba poznalam jak mialam 16 lat a on 21.. i jak sobie pomysle ze moja siostra taiego chlopaka by sobie wytrzasnela-w takim wieku, to jest to dla mnie nie do pomyslenia...;]
chyba tez od charakteru zalezy i "rozumu"w glowie- nie mowie ze moja siostra nie ma,ale do tej pory zandego amanta nie przyprowadzila;) a ja w jej wieku tak i przed jej wiekiem tezz;)

Natala - Wto Mar 18, 2008 9:35 pm

no u mnie jest tez taka para, ona ma 16 lat, on 22 no i maja ze sobą dziecko...i co ciekawsze to nie była wpadka, tylko zaplanowane działanie...odstawili antykoncepcje, zeby zajsc w ciaze...ja nie moge, w tym wieku "ostawia antykoncepcje, zeby zajsc w ciaze"...jezu... ona dopiero gimnazjum skończyla...

lucca23 - Wto Mar 18, 2008 9:51 pm

no my dzidziusia nie mamy;) i nie planujemy bynjamniej
a w sumie..jezeli nie kojarzycie tego co wczesniej napisalam- poznalismy sie w wieku jak juz napisalam wyzej,ale do jakiegokolwiek wieszkszego kontaktu fizycznego(jeszcze nie wspolzycia) doszlo miedzy nami za rok a dopiero kilka dni przed moja 18-nastka do "Czegos"wiecej;)
wiec to takze zalezy od ludzi... moj Luby mnie do niczego nie namawial.
a i tak po mieścince potki krążyly;) ze jak juz jestesmy ze soba rok to juz NA PEWNO 'to"robilismy...urok małych miasteczek..
ale 16-25 to juz patologia... co innego 26-35 chociaz i tak coz zgrzyta.

linka656 - Wto Mar 18, 2008 10:02 pm

no u mnie jest tez taka para, ona ma 16 lat, on 22 no i maja ze sobą dziecko...i co ciekawsze to nie była wpadka, tylko zaplanowane działanie...odstawili antykoncepcje, zeby zajsc w ciaze...ja nie moge, w tym wieku "ostawia antykoncepcje, zeby zajsc w ciaze"...jezu... ona dopiero gimnazjum skończyla...


Łojezu............no tym postem to mnie dosłownie "zabiłaś" Natala...........

emileczka - Wto Mar 18, 2008 10:44 pm

związek 16latki z 25latkiem i zaplanowane dziecko...padłam i nie wiem czy wstane.
tak patrzę na moją 17letnią siostrę i jej 21letniego chłopaka i zastanawiam się,czy to on taki jeszcze dziecinny czy ona nad wiek dojrzała.moi koledzy ze studiów są w wieku tego gościa i widzę,że mają zupełnie inne podejście do związku,czego innego oczekują.i raczej skłaniam się ku wersji,że to on jest dziecinny.związek może i ma szanse,bo metryka nie oddaje charkteru człowieka i jego dojrzałości.facet może być zupełnnie dorosły a być na poziomie 16latka,a dziewczyna może mieć 16 lat i być dojrzalsza i bardziej odpowiedzialna od niejednej dwudziestolatki.jak się partnerzy się zgrają,to związek może wypalić...

Yasmin - Sro Mar 19, 2008 10:48 am

Ja sie zgodzę z emileczką - metryka nie oddaje wieku. Z postu tej dziewczyny wywnioskowałam że jest odpowiedzialna i kocha to dziecko. Czasami matki nastoletnie potrafia poswiecic wiecej milosci dziecku niz te 25-30 latki ktore szukaja mozliwosci zeby podrzucic dziecko rodzicom bo na balety chca latac jak dawniej.
Co z tego że laska ma 14 lat? Nie znacie jej i nie można jej oceniać...
Linka656 - twoj post hmm.. musialabym powiedziec o Tobie cos obrazliwego ale sie powstrzymam. Napisalas ze na jej miejscu usunelabys ciaze, chyba nie o to chodzi w dojrzalosci i braniu odpowiedzialnosci za swoje czyny;/ I gratuluje podejscia ze jakbys miala corke w jej wieku rozmawialabys z nia o tym - tylko pytanie czym bys ja tego nauczyla?
I dla mnie dziecko nie przeszkadza w niczym - sa kobiety (nawet nastolatki) ktore radza sobie z dzieckiem i ze szkola...

linka656 - Sro Mar 19, 2008 2:33 pm

Linka656 - twoj post hmm.. musialabym powiedziec o Tobie cos obrazliwego ale sie powstrzymam. Napisalas ze na jej miejscu usunelabys ciaze, chyba nie o to chodzi w dojrzalosci i braniu odpowiedzialnosci za swoje czyny;/ I gratuluje podejscia ze jakbys miala corke w jej wieku rozmawialabys z nia o tym - tylko pytanie czym bys ja tego nauczyla?
I dla mnie dziecko nie przeszkadza w niczym - sa kobiety (nawet nastolatki) ktore radza sobie z dzieckiem i ze szkola...


Zacznijmy od tgo, że usunięcie ciąży nie ma moim zdaniem nic wspólnego z nieodpowiedzialnością, i jeśli będę miała kiedyś dzieci to napewno nie będę ukrywać przed nimi moich pogolądów.
Uważam, że usunięcie ciąży to nie mordersto i powinno być dozwolone ale nie o tym tu mowa.

Skoro według ciebie 14 letnie dziecko może być dobrym rodzicem to ok.......i uważasz, że gdyby para 14 latków sprawiła sobie dziecko to nalezy im je zostawić - bo jeśłi są dojżali dadzą sobie radę??!!
Czy pomyślałaś przez chwilkę o tym, że ciąża i poród może stanowić zagrożenie życia i zdrowia dla 14 letniej dziewczynki??!!
Jak twoim zdaniem 14 latka ma sobie poradzić ze szkołą i dzieckiem??
Jak niby??
Zakładam, że oboje rodziców (jej) pracują i nie koniecznie miałby się kto zaopiekować dzieckiem, już nie wspominając o pieniążkach......

Dalej podtrzymuje swoje zdanie (może i nie znam tej dziewczyny ale znam prawa biologii), może i metryka o niczym nie świadczy, ale 14 letnia dziewczynka nie jest w stanie ani fizycznie ani psychicznie wychować dziecka.............w mojej opinii najlepszym rozwiązaniem byłoby usunięcie ciązy.

lasia - Sro Mar 19, 2008 3:29 pm

ewentualnie adopcja.

linka656 - Sro Mar 19, 2008 3:30 pm

ewentualnie adopcja.

Dokładnie........
Hmmm, nie wiem czy u nas już coś takiego istnieje, ale za granicą jest juz wprowadzona procedura adopcji ze wskazaniem. Rodzice adopcyjni "poznają" swoje nienarodzone jeszcze dzieciątko w łonie biologicznej matki, ona zapoznaje się z nimi, poznaje warunki ich życia i ich samych.
Później decydują jak będą wyglądać kontakty matki i dziecka po adopcji.
W ten sposób adopcyjni rodzice mogą być z dzieckiem od chwili narodzin, a nawet być przy porodzie, a biologiczna matka jest spokojniejsza co do przyszłości swego dziecka.

emileczka - Sro Mar 19, 2008 4:25 pm

w Polsce też już coś takiego istnieje-czytałam ostatnio o tym artykuł.podobno adopcje ze wskazaniem u nas jeszcze raczkują,ale zdarzają się coraz częściej.
z tą metryką chodziło mi tylko o związek między dwojgiem ludzi.posiadanie przez nich dziecka to zupełnie inna sprawa...żeby nie wiem jak dojrzała była dziewczyna,to 16 czy 17 lat to nie wiek,żeby świadomie decydować się na dziecko.
a sprawę aborcji lepiej zostawmy...wiadomo,że każdy ma na ten temat swoje zdanie i od niego nie odejdzie.wiadomo,że każdy przypadek przypadkowej ciąży jest inny i nie można jednoznacznie powiedzieć jakie rozwiązanie jest najlepsze.chociaż czasem rzeczywiście dla dziecka jest lepiej,żeby się w ogóle nie urodziło,bo na tym świecie nie doświadczy niczego dobrego.

Offik - Sro Mar 19, 2008 4:55 pm

chociaż czasem rzeczywiście dla dziecka jest lepiej,żeby się w ogóle nie urodziło,bo na tym świecie nie doświadczy niczego dobrego.


a dlaczego? przecież jeśli trafi do dobrej rodziny adopcyjnej to może doświadczyć dużo dobrego:D

emileczka - Sro Mar 19, 2008 5:00 pm

trochę uogólniłam-chodzi mi o przypadek,kiedy dziewczyna nie oddałaby dziecka do adopcji,tylko musiałoby rosnąć w delikatnie mówiąc-mało sprzyjających warunkach.wtedy lepiej,żeby w ogóle nie pojawiło się na świecie.
w przypadku kiedy wiadomo,że zostanie oddane do adopcji i będzie żyć w kochającej rodzinie,to oczywiście powinno się urodzić :)

Offik - Sro Mar 19, 2008 5:01 pm

no ale do adopcji może być oddane zawsze przecież, wiec ...

emileczka - Sro Mar 19, 2008 5:05 pm

może być oddane,ale nie każda matka chce oddac.żadnej kobiety nie zmusisz,żeby oddała swoje dziecko,skoro ona tego nie chce.

PchłaSzachrajka - Sro Mar 19, 2008 5:06 pm

Noo... sąd może zmusić. Ale to długa procedura...

emileczka - Sro Mar 19, 2008 5:12 pm

sąd może,ale żeby interweniował sytuacja musi być mocno patologiczna.a czasem wielu rzeczy nie widać albo nie podpadają pod odebranie praw rodzicielskich i dziecko jest skazane na dom,w którym nie jest szczęśliwe.
od razu wyjaśnie,że poprzez "nieszczęśliwe" rozumiem tutaj dziecko niechciane,niekochane,obwiniane o wszystkie życiowe niepowodzenia rodziców i traktowane jak zło konieczne,bez którego wszyskim żyłoby się lepiej.

Yasmin - Sro Mar 19, 2008 7:32 pm

Oczywiscie 14 latka moze wychowac dziecko z pomoca rodziny - wiadomo nawet dorosle kobiety licza na wsparcie w opiece nad dzieckiem (ksiazki nie oddadza doswiadczenia naszych matek w opiece nad niemowlakiem). A co do fizycznych warunków to dziewczyna dziewczynie nierówna - zwroc uwage ze teraz dziewczynki szybko dojrzewaja - niektore to naprawdę spore babska;)
Patrz emileczko ja mam niecale 19 lat - jeszcze troszke a dokladnie za miesiac:P I chcę mieć dziecko. I uwazam ze majac 17 lat tez bym sobie dala rade jakbym zaszla w ciazę..
I co do aborcji to to jest w pewnym sensie morderstwo - odbieranie prawa do zycia co z tego że nie zabijasz 20-latka tylko kilku tygodniowy "płód" (który dla mnie jest dzieckiem) ale chodzi o to samo... Nie pozwalasz mu życ... A jak bedziesz miala kiedys corke i bedzie znala twoje poglady to co tam ze wpadnie 3 razy - 3 razy usunie i problem z glowy, ale ja uwazam ze przed problemami sie nie ucieka - je sie rozwiazuje i na tym polega doroslosc. Czujesz sie dorosly zeby brac sie za seks - bierz odpowiedzialnosc za swoje czyny... Proste.

linka656 - Sro Mar 19, 2008 8:44 pm

Szanuje twoje zdanie, ale w ziązku z usuwaniem ciąży to się raczej nie zgodzimy...........w takim razie rozumiem, że nie tolerujesz też postinoru i escapelle?

Yasmin - Sro Mar 19, 2008 10:02 pm

Postonor/Escapelle nie maja działania poronnego - to chyba wiesz. Są dla mnie niemalze na rowni z tabletkami poniewaz zapobiegaja zaplodnieniu - co chyba tez wiesz, a nie tak jak aborcja usuwają już istniejacą ciąże.

emileczka - Sro Mar 19, 2008 10:06 pm

Yasmin,co innego w wieku 16 czy 17 lat wpaść,a co innego świadomie zdecydować się na dziecko :) wiadomo,że jak dziewczyna chce,to z pomocą chłopaka i rodziny da sobie radę :) a tu nie chodzi o to,żeby "jakoś" sobie radzić,tylko żeby być pod każdym względem gotowym na pojawienie się malucha :) no i jednak ten dowód osobisty wiele ułatwia :P
a o aborcji to ile osób tyle opinii i nie ma mowy,żeby się pogodzić.

sylka27 - Sro Mar 19, 2008 10:42 pm

task czytam co tu piszecie i powiem tak zgadzam sie z Yasmin mam szacunek do Was wszystkich ale nie zgadzam sie z Linka
a postiron i escape to nie tabletki poronne chyba troszke was ponioslo i za bardzo sie zaglebiacie w psychike i etyke czlowieka
ja owszem w 2 przypadkach jestem za aborcja ale postawa Linki mnie zdziwila!!!!!!
ale szanuje zdanie kazdej z was bo kazdy ma prawo do swobody wypowiedzi jednak tok myslenia Yasmin jest mi chyba najblizszy

Offik - Sro Mar 19, 2008 11:51 pm

ano aborcja to sprawa mocno kontrowersyjna, ja ogolnie jestem przeciw, mysle ze zawsze jest mozliwosc oddania dziecka do adopcji, w koncu jest tyle osob ktore czekaja na dziecko... (wiadomo ze najlepiej zeby adoptowane dziecko bylo jak najmlodsze).

wiec nie wymagam od kogos zeby wychowywal dziecko, ale skoro uwazal ze jest na tyle dojzaly zeby wspolzyc, to powinien byc na tyle dojzaly zeby pozwolic swojemu dziecku zyc, tyle mojego

NatStrange - Sro Mar 19, 2008 11:59 pm

a mnie zastanawia, czemu 20latek się w ogóle obejrzał za 14letnim dzieckiem? ja rozumiem jak ona ma 18 lat, a on 24, to zupełnie inna bajka, ale tak to - on dorosły, ona dzieciak, co ledwo zaczęła mieć okres... podśmierduje mi to pedofilią :P

BOżE, CZY NORMALNY 20LATEK WOLAłBY, ZA PRZEPROSZENIEM, CZYśCIć KOMIN RóWIEśNICZCE, CZY TAKIEMU DZIECIAKOWI? PARANOJA... sorry ludzie, ale poniosło mnie.

Yasmin - Czw Mar 20, 2008 9:53 am

No ja pamietam jak kiedys mialam 13-14 lat i podrywal mnie wlasnie 19-20 latek;) Po prostu przestawałam wyglądać jak dziecko ale owszem podchodzi mi to pod pedofilie... Zawsze mialam starszych o 3-4 lata facetów - tylko tacy mi się podobali;)

linka656 - Czw Mar 20, 2008 1:27 pm

Postonor/Escapelle nie maja działania poronnego - to chyba wiesz. Są dla mnie niemalze na rowni z tabletkami poniewaz zapobiegaja zaplodnieniu - co chyba tez wiesz, a nie tak jak aborcja usuwają już istniejacą ciąże.

No widzisz to skoro dla ciebie człowiek zaczyna się od poczęcia to chyba jeśli postinor i escapelle usuwają zapłodnione jajeczko to chyba "wedługtwojego sumienia" to też powinna być aborcja.
Co nie zmienia faktu, że wg WHO Samo zapłodnione jajeczko przed implantacją - ciążą ani człowiekiem nie jest.

Dobrze, więc napiszę to w ten sposób - jeśli bym była w jej wieku i zaszła w ciążę i nie mogła liczyć na pomoc rodziców - oddałabym to dziecko do adopcji, nie ze względu na siebie ale ze względu na nie......samą miłością dziecka się nie nakarmi........

sylka27 - Czw Mar 20, 2008 5:23 pm


Dobrze, więc napiszę to w ten sposób - jeśli bym była w jej wieku i zaszła w ciążę i nie mogła liczyć na pomoc rodziców - oddałabym to dziecko do adopcji, nie ze względu na siebie ale ze względu na nie......samą miłością dziecka się nie nakarmi........


bardzo madrze napisane tym razerm sie zgadzam z toba pozdrawiam

Anusiax - Czw Mar 20, 2008 5:30 pm

Ja tam mam poglądy zbliżone do Linkowych.

Ale dość już na temat aborcji - było już mnóstwo tematów, w których rozpętywały się burze i w efekcie czego temat został zamykany + kilka ostrzeżonek. Więc reasumując: każdy ma swoje poglądy i tyle :)

Yasmin - Pią Mar 21, 2008 12:51 pm

linka656 Postonor nie ma nic wspolnego z aborcja;/ Wtedy na pewno bylby zabroniony w Polsce. A tu cytat z forumowej stronki:

Choć uważa się, że Postinor Duo podany w czasie do 72 godzin po stosunku może mieć działanie wczesnoporonne to jednak zastosowany we wczesnej ciąży (w późnej tym bardziej) nie jest lekiem poronnym. Zawarty w nim levonorgestrel należy bowiem do grupy tzw. progestagenów (od greckiego gestos - ciąża) czyli hormonów wspierających ciążę.

Za aborcja nie jestem ale za oddaniem dziecka do aborcji tak - jest tyle par co chcialyby kochac tego maluszka..

korek007 - Pią Mar 21, 2008 1:11 pm


Za aborcja nie jestem ale za oddaniem dziecka do aborcji tak - jest tyle par co chcialyby kochac tego maluszka..


chyba miałaś na myśli do adopcji ;)

linka656 - Pią Mar 21, 2008 2:14 pm

[quote="Yasmin"]linka656 Postonor nie ma nic wspolnego z aborcja;/ Wtedy na pewno bylby zabroniony w Polsce. A tu cytat z forumowej stronki:

Choć uważa się, że Postinor Duo podany w czasie do 72 godzin po stosunku może mieć działanie wczesnoporonne to jednak zastosowany we wczesnej ciąży (w późnej tym bardziej) nie jest lekiem poronnym. Zawarty w nim levonorgestrel należy bowiem do grupy tzw. progestagenów (od greckiego gestos - ciąża) czyli hormonów wspierających ciążę.


Nie zrozumiałyśmy sie......
Dla ciebie dziecko zaczyna istnieć w momencie zapłodnienia? tak?
Więc w momencie w którym plemnik łączy się z komórką jajową? tak?
Postinor/escapelle działają na takich zasadach:
1.opóźniają owulację (jeśłi tabletka jest zażyta przed nią)
2.zagęszczają śluz
3.Nie pozwalają zagnieździć się zapłodnionej komórce jajowej. na skutek czego zostaje ona wydalone - czy to nie jest dla ciebie "zabójstwo"??.
Z tym, że tak jak napisałam wg WHO ciąża zaczyna się po implantacji - więc zarówno postinor jak i escaplle nie przerywają jej (bo powodują wydalenie zapłodnionego jajeczka przed implantacją).
Jeśłi już zaś dojdzie do implantacji - to faktycznie ten hormon podtrzymuje ciążę.
Ja wiem doskonale, że nie są to tabletki poronne w oficjalnym tego słowa znaczeniu - z resztą nawet gdyby były mi i tak by to nie przeszkadzało.

[

taka-sobie-ja - Wto Mar 25, 2008 9:27 pm

hm, przesledzilam cala dyskusje i tez chcialabym dorzucic swoje 3 grosze... przede wszystkim widze lekki przejaw dojrzalosci w tej 14letniej dziewczynce, nie dziewczynie... wiele osob, ktore wpada na to forum, w podobnym wieku i starszych, wrecz panikuje na mysl o ciazy... leca tylko hasla "nie moge byc w ciazy", "umarlabym, gdybym byla w ciazy" etc. u niej - przynajmniej w poscie - nie ma takiego podejscia... na pewno ona i jej facet zdaja sobie sprawe, ze nie bedzie latwo, ale widac chec stawienia czola odpowiedzialnosci... jasne, ze odbedzie sie to kosztem rodzicow, ale ona i on rowniez cos traca przy ciazy w tak mlodym wieku... co do zagrozenia zycia przez ciaze w tak mlodym wieku - bez przesady, teraz medycyna jest na wysokim poziomie - udaje sie utrzymac ciaze baaardzo zagrozone, wiec nie popadajmy w skrajnosc...

jasne, ze dla mnie 14 lat to stanowczo za malo na ciaze! niestety, stalo sie i teraz wazne jest podejscie tych dwojga ludzi, a potem reszta, czyli ew. pomoc ze strony rodzicow etc...

dziwia mnie glosy osob, ktore mowia, ze zmarnowala sobie zycie... <offik, szanuje twoje zdanie, choc mnie mocno zaskoczylo :)> to nie jest najlepszy czas na dziecko, najlepszy jest wtedy, kiedy mozna cos temu dziecku zapewnic, nie tylko milosc, ale tez warunki do godnego zycia, ale wczesna ciaza nie oznacza, ze zycie jest zmarnowane... po prostu hm, poprzestawiala sie kolejnosc pewnych wydarzen... bedzie ciezko, ale skonczenie szkoly, a nawet studiow, nie jest niemozliwe... po prostu bedzie miec trudniej niz my - "nie-dzieciaci"...

ech, nie moge pozbierac mysli, ale tylko powiem, ze wy tu wszyscy doradzacie adopcje, ale tak naprawde nie wiem, czy zdajecie sobie sprawe jak zawile sa procedury adopcyjne... ktos mi opowiadal o tym i nawet dobre malzenstwo, z dobrymi warunkami, musi czekac bardzo dlugo... jakies testy, kursy, wizyty roznych kuratorow, czy jak sie oni nazywaja w tym przypadku... a tymczasem dzieci czekaja w domach dziecka lub malego dziecka... jesli ktos nie byl w domu dziecka, to niech sie przejdzie... nie wystarczy program w tv i wzruszenie sie - po prostu tam idzcie... ja bylam i ryczalam caly dzien... to jest tragedia - dzieci wrecz konkuruja o chociazby najmniejszy wasz usmiech... to jest starszne! ja jestem za aborcja w pewnych wypadkach, juz bym chyba wybrala wlasnie aborcje niz skazywanie wlasnego dziecka na zycie gdzies, gdzie nikt nie moze mu dac tyle uwagi i milosci, ile potrzebuje, bo taka wychowawczyni nie ma jednego dziecka pod opieka, ale 20-30, czy na czekanie pol zycia, az ktos go moze zechce adoptowac, co glupie prawo i tak bedzie utrudniac... i skazywac tez na wszelkie problemy emocjonalne w doroslym zyciu, na gorsze mniemanie o sobie, bo sie pochodzi z bidula itp...

a tak w ogole... oni chca tego dziecka i komentowanie calej sytuacji jest troche bez sensu...

Offik - Wto Mar 25, 2008 9:50 pm

taka-sobie-ja: to znaczy co cie zdziwilo?

jesli zas chodzi o dzieci które czekają na adopcje, w domach dziecka czy innych tego typu miejscach... bardzo czesto sa to dzieci ktore nie maja uregulowanej sytuacji prawnej, takie ktorych rodzice maja np ograniczone jedynie prawa rodzicielskie,

dzieci ktorych matka sie zrzeka po urodzeniu trafiaja do nowej rodziny nawet w przeciagu dwoch moze trzech miesiecy po urodzeniu.

taka-sobie-ja - Wto Mar 25, 2008 9:53 pm

hm, w sumie juz sama nie wiem, co... ekhm, teraz mi ciezko sie wyslowic, bo nie jestem w najlepszym stanie do myslenia...

nie zgodze sie, ze czesto sa to dzieci z nieuregulowana syt. prawna :)... ale juz mniejsza z tym, powiedzialam, co chcialam i tyle :)...

linka656 - Wto Mar 25, 2008 10:03 pm

ja jestem za aborcja w pewnych wypadkach, juz bym chyba wybrala wlasnie aborcje niz skazywanie wlasnego dziecka na zycie gdzies, gdzie nikt nie moze mu dac tyle uwagi i milosci, ile potrzebuje, bo taka wychowawczyni nie ma jednego dziecka pod opieka, ale 20-30, czy na czekanie pol zycia, az ktos go moze zechce adoptowac, co glupie prawo i tak bedzie utrudniac... i skazywac tez na wszelkie problemy emopcjonalne w doroslym zyciu, na gorsze mniemanie o sobie, bo sie pochodzi z bidula itp..

I tu się z tobą zgadzam w 100% ale przeztakie poglądy można zostać zlinczowanym........więc uwaga...ciiii:-)

emileczka - Wto Mar 25, 2008 10:04 pm

ej,dlaczego zaraz zlinczowanym?
każdy ma swoje poglądy i żadne nie są lepsze czy gorsze :)
chyba jeszcze panuje w tym kraju wolność słowa? :P

taka-sobie-ja - Wto Mar 25, 2008 10:06 pm

wiesz linka, u mnie to jest tak, ze i jestem i nie jestem, ale to nie to miejsce, zeby to wyjasniac... napisalam, ze po prostu czasem aborcja wydaje sie lepsza niz adopcja, ale to nie znaczy, ze aborcja jest lepsza niz urodzenie i wychowywanie dziecka w wieku 14-15 lat...

a twoje poglady na ten temat znam z tematu, ktory kiedys zalozyla B. z pytanie do kobiet, ktore kiedys usunely ciaze... ;)

NatStrange - Sro Mar 26, 2008 3:00 pm

ja też jestem za aborcją. 14letnie dziecko nie nadaje się na matkę. co z tego, że ma chęci? chęci może mieć każdy, ale co z wykonaniem... są sytuacje, w których rodzice ledwo zarabiają na siebie, a co dopiero na dziecko własnego dziecka? a dzieci z adopcji - faktycznie - czasami nie dostaną tyle uwagi i miłości, ile potrzebują... a zresztą skąd wiadomo, że dziecko w ogóle się dostanie do rodziny zastępczej? może przesiedzi 18 lat w domu dziecka, który przypomina nieustające kolonie. dla mnie ta niby dojrzałość tej dziewczyny jest lekko śmieszna.

Juliett'a - Czw Mar 27, 2008 12:25 am

Nie nadaje się na matkę, będzie miała dziecko, choć sama nadal też jest dzieckiem. I mówiąc szczerze (nie obrażając nikogo)-cóż w tym wieku można wiedzieć tak naprawdę o życiu...? Może warto byłoby wprowadzić w polskich szkołach prawdziwe zajęcia z wychowania seksualnego, może wiedza w szkole, wyłożona na talerzu w jakiś sposób pomogłaby i uświadomiła młodych ludzi :)

Co do kwestii aborcjiNie potrafię jakoś konkretnie się do tego wszystkiego ustosunkować... Czasami jestem przeciwna i uważam wtedy,że zdecydowanie lepiej byłoby urodzić dziecko i oddać je ludziom, którzy sami nie mogą go mieć, gdzie dostanie ono wszystko, gdzie ci ludzie będą w stanie zapewnić mu lepszą przyszłość. ALE czasami myślę,że jednak kobieta powinna mieć prawo do decydowania o tym czy urodzi to dziecko czy nie... Są różne sytuacje losowe, mam nadzieję,że nie będę nigdy zmuszona do podjęcia takowej decyzji.

podczas stosunku z nowym partnerem wystąpiło u mnie krwawien
gdzie bym nie dotknęła partnera, on ma okropne łaskotki
moja partnerka ma bole przy oddawaniu moczu
  • blacha trapezowa and pkwiu
  • ocena;postaci;balladyny
  • gdzie najlepiej najtaniej oc za samochod
  • slupki murki betonowe plot
  • bwin zapomniane haslo
  • polecane punkty naprawy obiektywu pentax
  • asg;rozbijanie;butelek
  • dready;doczepianie
  • dane techniczne vento tdi
  • Zbiór tematów z for dyskusyjnych @@ Index