chciałem sie poradzić czy majac 15 lat moge kupic prezerwatywy ??? a jesli tak to gdzie ??
możesz. np. w aptece
chyba nie ten dzial...
możesz, tu nie ma ograniczenia wiekowego. Możesz kupić na stacji benzynowej, w hipermarkecie czy w aptece... polecam Durexy
a ja polecam apteki ;)
To nie tyton ani alkohol.. ;)
ja pierwsze kupowalem jak jeszcze niewiedzialem co to i do czego sluzy... pamietam jak mowilem pani w kiosku, te baloniki poposze:P (mialem jalkies moze 8-9 lat)
balonikiiiiii, hahaha :D dobre :D a ja pamiętam, że dla mnie kupno pierwszych prezerwatyw, to był stres... :C
i znowu wyjdę na zimne babsko wyprane z emocji :P
jak mi przyszło prezerwatywy kupić,to na zupełnym luzie w aptecie poprosiłam o durex elite a do tego żel intymny durex :P a jak mi powiedzieli,że żelu durexa akurat nie mają,to spokojnie zapytałam,jaki inny mogłaby polecić :P
nie no, ja teraz też już mam lajt, ale wtedy, te pierwsze parę razy to miałam ochotę wyjść z apteki XD ale zawsze byłam bardzo dzielna i z dumnie wypiętą piersią mówiłam 'd... d... durexy poproszę!' :D
hehe bo prezerwatywy ludzka rzecz :P
chociaż jak mi to kiedyś starsza siostra powiedziała-ona woli kupować np. w rossmanie,bo jakoś tak jej głupio w aptece pełnej ludzi ogłaszać,że będzie uprawiać seks :P
gratuluje luzu i zarazem zazdroszczę ja to wstydliwa bestyja jestem :P
i jak kupować było gumki to w sumie zawsze mój o to dbał ...wiec miałam jakby problem z głowy xD
i aż się zapytam.... co mu ta nawiedzona kobiecina powiedziała? :P :)
NatStrange,powiedz,bo i ja jestem ciekawa :P
ja się ludźmi totalnie nie przejmuję-najwyżej mi pozazdroszczą :P a wtedy z apteki wyszłam rechocząc,bo przypomniała mi się scena z filmu "sens życia wg Monty Phytona",w której bohater mówi,że on jest protestantem i może wejść do apteki i głośno powiedzieć,że chce kupić prezerwatywy,bo jest protestantem i wolno mu ich używać :P
coś tam, że [cenzura] (lol!) się zachciało... kuźwa, nasze genitalia, nasza sprawa :D
emileczka, hahahahah, to było dobre, monthy pyton jest genialny :D
ale to sprzedawczyni była,czy po prostu nawiedzony babsztyl z kolejki się wyrwał? :P
ja to bym chyba zapytała-a co?zazdrości pani? :P
baba z kolejki jakaś, nie wiem, nie było mnie przy tym ;) mój chłopak po prostu ją olał, niech sobie postęka, a potem niech poruszy wszystkich jej historia na antenie radia maryja i tyle :P
co za ludzie... dobrze że nie zapytała czy zamierzacie wziać ślub i kiedy bo jak można żyć w grzechu?! :P
ostatnio ide sobię grzecznie moją mieściną i widze scenkę: moherowa pani z parasolką w ręku krzyczy coś na dziewczyne zbierającą pieniądze na nasze piecioraczki (urodziły się w naszym mieście, cudowne 5 maluchów tylko niestety każde z jakąś wadą, pomóc można przez fundację Anny Dymnej, zachęcam do pomocy). Ten moher krzyczy do tej dziewczyny: zbierałabyś na caritas bezbożna kur.wo! Wymiękłam... :/
taka mała dygresja a props moherów :/
to jest po prostu żałosne. ale nie będę się rozpisywać na ten temat, bo to nie na temat :) ale zdarzają się przypadki, że czasem aptekarze się zabawnie patrzą o_O
oj,te mohery...czego to nie wymyślą...nie mają swoich spraw to żyją cudzymi.
ja lokalnym babciom moherowym tematów dostarczam,bo mnie z chłopakiem w kościele widziały :P i teraz moja osobista babcia puchnie z dumy,jak na tych swoich spotkaniach zaczynają jej opowiadać,jak to mnie widziały i jakiego to pięknego kawalera mam :P
ja ostatnio poszłam po Harmonet do apteki, podaję receptę pani popatrzyła na nią, potem na mnie, następnie na moje ręce (a noszę obrączkę z białego złota, do złudzenia przypominającą normalną, taki nieformalny symbol naszej miłości) następnie na mojego faceta, dopiero później z nieco lepszą miną zaczeła realizować receptę, a następnie zapytała czy zapakować w nieprzezroczystą siateczkę, czy schowam do torebki? Myślałam że ze śmiechu tam dostanę zawału.... normalnie jak w średniowieczu ;P
haha dobre! ah ten nasz katolicki naród :P
pani wstydliwa i tyle :P
na mnie też co starsi aptekarze czasem dziwnie popatrzą,bo na swoje 20 lat nie wyglądam :) ale co ich obchodzi?tabletki nie zawsze się w celach antykoncepcyjnych bierze,więc niech się nie gapią,tylko sprzedają :P
ja brałam jak miałam 14 lat na rozregulowany okres na przykład :P no ale jestem wyjątkiem, bo wiele 14latek je bierze, żeby się postukać z miśkiem z osiedla... eh :P
kochana,jaka 14latka by ci poszła do ginekologa po tabletki tylko po to,żeby się pobzykać? :P to już musi być wyższa potrzeba,żeby do TAKIEGO lekarza iść :P
no właściwie... misiek z osiedla zawsze ma durexa przy sobie ;p
a durexy to po co? przecież on UWAŻA :P
a no tak, a potem widzę na co nieciekawszych ulicach 15letnie mamusie :P
i takim prostym sposobem doszłyśmy,skąd się takie przypadki biorą :P
a dużo takich w Polsce, patologia się szerzy :P
zaraz patologia...smutna niewiedza zaledwie :)
no jak czerpią wiedzę nt. seksu z bravo, to co się dziwić? ;)
oj dziewczyny... przecież w bravo piszą że do ślubu trzeba pochodzić z chłopakiem minimum 3 miesiące:P, (akurat tyle czasu ile potrzeba na załatwienie podpisania papierków w USC).
a co ma ślub do seksu XD
ja jakoś dawno bravo w ręku nie miałam (to już w zasadzie w latach można liczyć :P ) ale jeśli dobrze pamiętam,to tam absolutnie zakazywano seksu bez zabezpieczenia :) więc tak źle to chyba z tą gazetką nie jest? :P
Offik,oglądałeś "poranek kojota"? :P
to nie zmienia faktu, że osiedlowe fruzie mnie załamują ;)
a osiedlowe niunie to już swoją drogą :)
tekst o ślubie po 3 miesiącach pamiętam,ale że to wg bravo miało być to już głowy nie dam :P
Nie musisz mieć skonczonych 18-stu lat zeby kupić prezerwatywe;-))))pomysl troszki...
zanusia18, przede wszystkim NIE ODSWIEZAJ STARYCH TEMATOW, BO TO NIC DO NICH NIE WNOSI <tzn. akurat to stwierdzenie powyzej>... jest tyle nowych, w ktorych potrzebne sa odpowiedzi i rady, ze wystarczy... to tak na przyszlosc, bo chyba niewiele wiesz na temat udzialu w forum...
Nie wiem jak w innych miastach, ale u mnie, w jednej aptece jest kasa, taka we wnęce, gdzie można podejść, kiedy chce się poradzić lub ma się dość wstydliwy produkt do zakupu.
Prezerwatywy są ogólnodostępne.
Przydałyby się pojemniki np. w szkołach. Nie zachęca to do seksu, a do zabezpieczania się.
ale kazda dziewczyna powina wiedziec jak sie zabezpieczyc skoro wie jak to sie robi to tezz powinna uwazac
Dlaczego nie w szkołach? BEZPIECZNY SEKS. Tego powinni nauczyć nie na stacji benzynowej, ale w szkole i w domu. Poza tym, w szkole tego chyba nikt nie ma zamiaru robić, prawda?
Ja bym raczej takich nadziei w stosunku do rodziców nie przejawiała.......moim zdaniem, dom domem, ale w szkole powinny być kompetentne, przeszkolone osoby które zajmowałby się tym przedmiotem......z którego na dodatek powinien być egzamin sprawdzający wiedzę teoretyczną........
A, ze automat z prezerwatywami w szkole......co za różnica w szkole czy w barze czy na stacji benzynowej - nigdy nie kupiłabym prezerwatywy z innego miejsca niż apteka.
ale niestety jesteśmy w Polsce i jak narazie o takich zajęciach możemy tylko pomarzyć... może kiedyś nasze dzieci będą miały okazję z czegoś takiego skorzystać...
Tylko APTEKA!
Nie wiem czy wiecie, ale ostatnio lewica miała projekt ustawy o wprowadzeniu bardziej rozwiniętego przygotowania do życia w rodzinie jako przedmiotu obowiązkowego właśnie z zaliczeniami go itp. , żeby obniżył się w Polsce odsetek ciąż u nieletnich i zwiększyła się wiedza o antykoncepcji. Na co PO i PiS się oburzyły, że nikt ich dzieci nie będzie uczył takich świństw. Świństw które sami robią w nocy:/ co za kraj!